środa, 2 lipca 2014

Hot fuchsia

Jak może zorientowałyście się po poprzednim poście - nadeszła ta wiekopomna chwila i nawiązałam współpracę (to brzmi dumie!) z pewną młodą i zdolną dziewczyną, która interesuje się fotografią, niedługo wybiera się na studia w tym kierunku, a póki co będzie na mnie ćwiczyć swój warsztat. Pewnie nie wiedziała w co się pakuje, bo drugiej tak niefotogenicznej osoby nie ma, ale jak już sobie ze mną poradzi, to potem będzie miała łatwiej. Na razie zaliczyłyśmy trzy sesje no i co tu dużo mówić, obie się uczymy - panowania nad światłem, pozą, materią (ożywioną i nieożywioną).. To wszystko musi się zgrać i spotkać w odpowiednim momencie i jeszcze wstrzelić w nasze wizje.. Tak że sprawa nie jest prosta, ale próbujemy. Ja jestem całkiem zadowolona z efektów, bo nigdy lepszych zdjęć nie miałam - i widzę też postęp. Mam jednak sporo "lekcji do odrobienia" - może ktoś wie jak stracić 10 kilo w 10 dni? (bez użycia photoshopa;))

Ałtfity na razie wybieram dość bezpieczne i sprawdzone (oj, kiedyś to się rozhulam;)), żeby zminimalizować ryzyko, ale pewnego upalnego dnia zaszalałam z kolorem i założyłam fuksjową bluzkę (była już kiedyś na blogu). Fuksja, inaczej mówiąc ciemny róż czy amarant to mój ulubiony kolor, zaraz po czarnym i białym, chociaż nie sięgam po niego zbyt często. Po fuksji jest limonka, na którą to już zdecydowanie wolę popatrzeć.. Bluzka ma oversizowy fason, albo mówiąc wprost - jest za duża o kilka numerów. Oversize jest fajny do momentu, kiedy nie nadmucha się jak balon:)

Czarne spodnie to może niezbyt oczywisty wybór na upał, ale te są lniane, przewiewne, więc spoko. Występowały też w poprzednim poście, bo ostatnio mam fazę na takie "dziadkowe" w fasonie spodnie, no i szczerze mówiąc, są to jedne z nielicznych, w które się mieszczę;)

Poniżej efekty naszej drugiej sesji, na trzeciej poczułyśmy lekkie zmęczenie materiału, no ale są wakacje, więc wyjazdy i rozstania, po których na pewno spotkamy się z nową energią i świeżym spojrzeniem:)
Pozdrawiam Kasię!



Bluzka sh
Spodnie sh
Sandały - River Island











Skórzana kopertówa  - sklep Vintage Style

Zdjęcia: Kasia Jasińska

3 komentarze:

  1. Bardzo ładna kopertówka, podoba mi się faktura skóry z której jest zrobiona, czasami w sklepach vintage można znaleźć prawdziwe perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobrą decyzję podjęłaś co do współpracy zdjęciowej. Na pewno korzyść będzie po obu stronach. Osoba niefotogeniczna, a jest takich wiele, to prawdziwe wyzwanie dla fotografa. Szkoda byłoby, żeby osoba, taka jak Ty, która ma wiele "do powiedzenia" na temat mody nie funkcjonowała blogowo, jeśli tak wiele "przypadkowych" blogerek zajmuję tę przestrzeń. Naprawdę trudno jest znaleźć blog który zatrzyma Cię na dłużej. Życzę Ci wytrwałości w poszukiwaniu właściwej formuły. Pozdrawiam serdecznie:)
    p.s. tez lubię fuksję, chociaż jestem blondynką. A zdjęcie z kopertówką ... bardzo udane!!!

    OdpowiedzUsuń